

Link 12.09.2008 :: 19:25
Komentuj (2)

Przetaczając się przez to wszystko co mnie otacza stwierdzić by można ,że na każdego kiedyś przyjedzie kolej. By coś zrozumieć. Coś zapamiętać i by cokolwiek udowadniać. Samemu sobie bądź innym. Żal mi ich, bo jeszcze wiedzą jak bardzo ich życie się zmieni. Ale ja wiem, jak bardzo pragną tego, by ten październik nie nadszedł. By wrzesień trwał w nieskończoność. By to wszystko nadal było obok, a nie za nimi. Jak bardzo się boją, że nie dadzą rady, że odległość, że znajomości, że to powolny koniec. Teraz w to nie wierzą. "Będziemy zawsze przyjaciółmi". Będziecie? Będziemy? Pieprzone obietnice.

Stara się oczyścić ostatnio. Wykąpać swoją duszę. Ale moja połówka została w Poznaniu. Tylko będąc w całości będę mogła wykąpać się do dna. Minęła już ta chwila, w której powinnam podnieść telefon i zadzwonić. Powinnam, bo chce. Ale poczekam jeszcze. Poczekam tu. Poczekam aż czerwień zamieni się w złoto. Aż przeczytam książkę i się wypiszę. Jak te marker. Do cna. Aż naciśniesz i nic nie napiszesz. Aż nic mną nie napiszesz. Bo nic już nie będzie. Wymienisz mi duszę i znów będę pisać, póki się nie wypiszę. Czy tak właśnie czują się długopisy? Mają wymienną duszę? Heh...
Dziwne myśli mnie nachodzą. Chciałabym pobiegać, by się przewrócić ze zmęczenia i zacząć się głośno śmiać. Wtedy. Tak by bolał brzuch. I ćwiczyć. Chciałabym. Chce. Zacznę. Tak samo jak zacznę odwiedzać naszych kolegów policjantów, jeśli będzie taka potrzeba. I jeździć tramwajem. I wcale o tym wszystkim nie myśleć. Łapać muchy i zabijać osy. Mało spać i nieregularnie jeść i czekać, aż pojawicie się na zajęciach. I na dobre wrócić do pisania i muzyki. Bo warto. Bo chce.
Bo to tylko kilka dni, kiedy jeszcze tutaj jestem. A czuję, jakby cały czas, był ten sam dzień, w którym zaczęłam pracować i nigdy się nie skończył. I nie skończy się jeszcze przez najbliższe kilka dni. Czuję, jakbym nic nie pozałatwiała. A tyle tego zostało. Jakbym z nikim na kogo czekałam się nie spotkała. Z nikim nie porozmawiała. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Przeto błagam... Kurwa!

I tym optymistycznym akcentem... bla bla bla..
Dzieci lubią misie, misie lubią dzieci.
Zjadłam herbatnika. Smakował jak nigdy. Zjadłam go. Już go nie ma.
Zniknął. Przepadł. Wcięło go.
[W głośnikach Hole - Northern Star]
And I cry and no one can hear
Inhale, the blinded eyes see
Chaos, bring the pitiful to me
Even though I'm wide awake, I will
And blackest night, and I wait for you
It's cold in here, there's no one left
And I wait for you, and nothing stops it happening
And I knew I'd cherish all my misery alone
And I wait starin' at the Northern Star
I'm afraid it won't lead me anywhere
He's so cold, he will ruin the world tonight
All the angels kneel into the Northern Lights
Kneel into the frozen lights
And they paid, I cry and cry for you
Ghosts that haunt you with their sorrow
I cried 'cause you were doomed
Praying to the wound that swallows
All that's cold and cruel
Can you see the trees, charity and gratitude
They run to the pines
It's black in here blot out the sun
And run to the pines
Our misery runs wild and free
And I knew, the fire and the ashes of his grace
And I wait starin' at the Northern Star
I'm afraid it won't lead you very far
He's so cold, he will win the world tonight
All the angels kneel into the frozen lights
Feel their hearts, they're cold and white
And I want you, and blessed are the broken
And I beg you
No loneliness, no misery is worth you
Oh, tear his heart out, cold as ice, it's mine
And I wait prayin' to the Northern Star
I'm afraid, no, won't lead you anywhere
He's so cold, rainin' on the world tonight
All the angels kneeling to the Northern Lights
And I pray beggin' to the Northern Star
I'm afraid it won't lead you anywhere
He's so cold, he will rule the world tonight
All the angels kneeling to the Northern Lights
Kneeling to the frozen lights

Link 02.09.2008 :: 23:44
Komentuj (2)

Wycięte z dzisiaj.
1 nieodebrane.
Połączenie zapewne.
Skrzynka odbiorcza.
Odebrana wiadomość (1).
I milion chmur przeleciało przez ręce.
Tysiące mil stąd.
I zapewne jeszcze przeleci.
I co u Ciebie słychać?
Jak się masz?
Przepraszam, że się nie odzywałam.
Nie gniewaj się.
O! Fizyka, techniczna do tego.
Na pewno ciężko jest.
Ale widać jaka uśmiechnięta.
Musisz zdać to prawo jazdy.
Ja się cieszę, że się zobaczyliśmy.
Popatrz co mnie właśnie podrywa do gwiazd.
Za dobrze znasz kawałek mnie…
Nie wyznajemy sobie uczuć.
Robię praktyki u nas, a Łukasz już w szczecinie?
No nic, lecę. Trzymaj się.
Cześć.
Dzień dobry.
Proszę bardzo.
Coś jeszcze?
Coś Pani podać?
Coś dla Pana?
Zapakować?
Dziękuję.
Smacznego.
Dobrze, że zostałaś do 19, bo bym z nią nie wytrzymała.
Muszę się poskarżyć Justynie na Justynę.

Bardzo Cię Kocham.
Bardzo tęskniłem.
To dobrze, bo ja też…
BARDZO!

Heycia, jak tam?
Kiedy wyjeżdżasz do poznania?
Uu a w kim się zakochała, hm? ;>
Spoko małpeczki.
I w głośnikach.
'Cause I'm looking at You through the glass.
I czekanie na telefon.

Może nawet bym chciała. Te suszone owoce.
I brak sił. Może nawet bym tego pragnęła. Bo może nawet czasem bywa interesujące. Horyzontalnie jest. Zimno momentami, dlatego w cieplejszych rzeczach. Bo potem cieplej. I nos. Nie cieknie z niego. I muzyko, czemu Ty wciąż się zmieniasz? Czemu tak się dajesz zmieniać. Pstryk i już Cię nie ma. Ohh Muzyko Moja. I życie staje się snem, dla mnie. I ten ciepły lekki głos.

Czarna opaska. Dla niej też życie stało się snem. Okazała się siódmym synem, który czuje, że wrócił do domu i wcale nie chce mu się spać. Jest zawirowana oczywistościami. A raczej zawirowany, skoro to syn. Syn, który ma w pokoju coś, czego nikt inny nie ma i łapie za rękę moje włosy i pokazuje im swój obiecany ląd. I prosi by spojrzały w niego i powiedziały co widzą. Jego. Prosi by spojrzały w niego i powiedziały czy widzą jak On bardzo ich potrzebuje. I by złapały Go za rękę i powiedziały co czują. Bo on wierzy w siebie i je. Teraz mogą zadecydować czy to w co wierzą stanie się naprawdę realne. On widzi w ich oczach to czego one naprawdę pragną, że boją się stracić to, co chcą by było prawdziwe. Szepcze… „Zobacz, my możemy żyć w tej fantazji.”

Możemy?

[W głośnikach - wszystko, dosłownie]

Link 30.08.2008 :: 00:04
Komentuj (1)

Nawet brzoskwinia pachnie Tobą…Tak słodko, a zarazem kusząco. Jest dość twarda, ale smaczna. Zjem ją. Zjem. Tak jakby to ona była Tobą. Czy zwariowałam?

Pewnie tak. Pewnie. Ale wcale się tym nie przejmuje. Kiedyś dużo słucham muzyki, wiesz?
I więcej pisałam. Teraz jest zdecydowanie lepiej. Bez czasu na czytanie książek. Choć czytam. Powoli. I przeczytam co zamierzałam. Mimo pracy i częstego braku snu.

Śniło mi się coś takiego, że wydarzyło się coś, co już mi się kiedyś śniło. Przeraźliwe moje sny są. Czasem się zasypiać boję, gdyż strach odsłania wszelkie bariery zła. Kataklizmy w mojej głowie. Autostrada myśli w mojej głowie. I moje oczy w Twoich dłoniach Kochanie. A to wcale nie jest kataklizm ;) Wręcz przeciwnie. Nawet moje sny domagają się Ciebie. Ciekawe jak bardzo był by przerażający fakt, gdybym śniła, że dzwonie do Ciebie, a telefon naprawdę by zaczął dzwonić… Czasem… śnię o tym, że kogoś spotykam, albo ,że coś się dzieje i potem spotykam tą osobę, a to co mi się przyśniło się sprawdza. Nie zawsze. Ale zawsze wiem, że moje sny coś oznaczają.
Zjadłam Cię. Została tylko pestka.

Mam miękkie włosy. I język polski na głowie. „ę” mi nie działo. O już działa. Język spadł na podłogę. Odhaczony. Za horyzontalnym strachem widnieje noc i widok z okna przypomina o prawdziwej wolności i wszystko zamknęło się w dyskografii Reamonna. W piosenkach dzięki którym odkryłam cichnący głos mej duszy, który nagle zaczął krzyczeć. Wydzierać się w niebogłosy. Do Ciebie.

Przyjaciele… tylu ich było. Ahh tylu. Że aż nie można było ich policzyć. Starych znajomych, do których z chęcią powracało się myślami, wspomnieniami, uśmiechami. Szkoda, że to już tylko wspomnienia. Czas zrobił swoje. A co najlepsze zrobi. Niektórzy nie zdają sobie nawet z tego sprawy jak wiele zmieni się w ich życiu. Za miesiąc, za dwa… Za rok.. nie będą już tymi samymi ludźmi. Każdy zajmie się swoimi sprawami, problemami, miejscami, wzruszeniami, wzlotami i upadkami, rozstaniami. To wszystko przed wami Moi Przyjaciele. Więc nie miejcie do mnie pretensji ,że się nie odzywam. In tak nikt mnie się o zdanie nie pyta. Jedziemy dalej.
W pracy. Dziwie. Pokochałam odmierzanie tych jebanych 8 godzin.

[W głośnikach Bush – Inflatable]
let it slide
overhead
when i believe in you
my soul can rest
but our love
it's really love
it never fades
but fade it does
when we shine
like the sun
you seem the only one
my only friend
[chorus]
so pretty in white
pretty when you're faithful
so pretty in white
pretty when you're faithful
when you're faithful
i resigned
from myself
took a break
was someone else
it's like i've come undone
and i've only just become
inflatable for you
[chorus]
i don't mind
most of the time
but you push me so
far inside
[chorus]

Link 30.07.2008 :: 22:54
Komentuj (2)

Boli mnie głowa. Przecież poprzenosiłam wszystkie worki, skrzynki, zakupy, owoce, warzywa. Głowo, dlaczego przestać mnie boleć nie chcesz? Serce przestało, teraz Ty zaczęłaś. Możesz mi powiedzieć dlaczego? I spać nie dajesz. Nad czym mam się znowu zastanawiać. Chce by moje życie było prostsze. A Ty wszystko utrudniasz. O głowo. Daj spać. I sama zaśnij. Bolisz co śpisz, śnisz sama, ale już niedługo. Zaśnie głowa przy głowie.
Czekam na to.

What if I change the Word?

Zatraciłam sie w pisaniu. A właściwie to... Czuję jakbym zatraciła pisanie...
Dziwnie mi z tym. Źle.
Chciałabym pisać jak dawniej.
Ale chyba nie potrafię....

[W głośnikach Susie Suh - Seasons Change ]
They change when you don't seem to notice
All of a sudden, wind grows cold
And then the snowflakes start to fall
It's kinda like when fell in love with you
I, I didn't even notice when you didn't love me anymore
There's a blue, there's a blue sky on my left and a pink sky on my right
And I'm driving down the 92 where the bridge looks like it touches the sky
And i'm thinking to myself
Where did all the time go
And why can't I remember
What it was like when I was young
Seasons change
And you grow a little older
Nothing stays the same
The past becomes the future
Seasons change
And you grow a little older
No one stays the same
And my heart grows a little colder
I'm standing in a parking lot
Of some suburban shopping mall
And I'm dressed in my work uniform making friends with all
The vacant cars
And I'm thinking to myself
I gotta make a big decision today and I hope I choose a better tomorrow
Rather than a better yesterday
Seasons change
And you grow a little older
Nothing stays the same
The past becomes the future
Seasons change
And you grow a little older
No one stays the same
And my heart grows a little warmer
My heart turns a little warmer
Everything turns it turns it turns it turns
Seasons change
And you grow a little wiser
Nothing stays the same
The past becomes the future
Seasons change
Only the cherry blossoms they bloom again (x2)
They will bloom, they will bloom

Link 25.07.2008 :: 23:58
Komentuj (7)

Czasem tak bym chciała, by inni, którzy przestali to robić – by zaczęli znów. By na nowo przekonać się co teraz myślą, sądzą, chcą, do czego dążą, czego pragną, czy się zmienili, zepsuli jeszcze bardziej, wydorośleli, czy raczej zdziecinniali, ogłupieli czy zakochali się. Czasem chciała bym na nowo mieć kogo czytać. Tak, dla samej siebie. Czasem chciałabym, by mój ukochany zaczął pisać, żebym i ja mogła się poprzyczepiać, że czegoś nie zrozumiałam, czy coś wydało mi się smutne czy wesołe. Chociażby dlatego ,że czasem tak ciężko coś powiedzieć słowami, nie dlatego, że są to ciężkie słowa, tylko dlatego, że czasem nie wiadomo co mówić. Każdy tak czasem ma. Każdy czasem chce być sam, albo pragnie by być jak najbliżej tej właśnie osoby, żeby była tu i teraz, na wyciągniecie dłoni.. Ale nie zawsze tak jest. I nie ważne jest, jak bardzo by się tego chciało. Pamiętam jak zawsze powtarzałam sobie, że „kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć”. Sprzyja. Co racja to racja. Ale dziś dowiedziałam się czegoś więcej, oglądając drugi raz ten sam film.
„Niesamowite rzeczy pochodzą ze środka.” – Można to różnie interpretować. Jak dla mnie chodzi o wnętrze człowieka. A owa niesamowitość odnosi się zarówno do tych dobrych rzeczy jak i złych.

„Generacja NIC, generacja NIE, generacja NIKT, generacja ŹLE
To nie może się udać, to się skończy źle
Generacja NIC, generacja NIE” - przeleciało przez uszy.

Czasem myślę o tym by przestać pisać, a innego dnia jak usiądę to nie mogę się napisać, wypisać, wychylać tym wszystkim, bo zawsze coś zostaje czego nie potrafię przelać, wynucić, wyrzucić, walnąć o ścianę. Jestem jak wieczne pióro, ale wietrzne… Bo piszę coraz rzadziej, przekonując się kolejnego dnia, że warto. Jestem jakaś monotematyczna. Z kolejnym rokiem na karku – nieudokumentowanym tutaj, bo nie było kiedy. Teraz żałuję, ale boję się, że pisała bym o pierdołach a nie o moich przemyśleniach. Ostatnio czuję się jakby za dużo nie myślała. Żadna piosenka mi nie pasuję. Co chwila je przełączam. Tak, dziś jestem trochę smutna, za dużo ciszy. Tak dzień. Przejdzie do jutra, prawda?

[W głośnikach Paranormal - W ogniu]
Szept znów dzień
Rozwiera ciszy płomień
Patrzysz i patrzy cały świat za tobą
Myśl twój dźwięk otula nagie skronie
I płacze moja dłoń do ciebie
Gdzie nie ma słów
Ciągle trwam
Jak ostatni oddech ty
Łamiesz lęk tą jedną chwilą
W ogniu strat
Ile prawd odnajdę
Chłodnych gwiazd
Ile jeszcze spadnie
Śmiech i żal
Splecione mają ręce
Patrzę w niedomknięte okna zdarzeń
Czystej łzy smak
Zasłaniam brudne ściany
Stłumiony jęk złamanych marzeń
W milionach snów
W morzu kłamstw
Ile prawd odgadnę
Zanim świt okryje mnie cieniem
W ogniu strat
Ile prawd odnajdę
Chłodnych gwiazd
Ile jeszcze spadnie
Gdzie jest mój dom
Wielkiej rzeki inny brzeg
Twój głos prowadzi mnie
Czy prawda nieważne już
W ogniu strat
Ile prawd odnajdę
Chłodnych gwiazd
Ile jeszcze spadnie

Link 25.07.2008 :: 11:35
Komentuj (0)

„Otwórz oczy, jestem tu…
Blisko tak..
Nie trzeba słów…”

Zasłuchana. Znów. W muzyce. Próbuje się odnaleźć. Na nowo. Ale przecież jeszcze kilka dni temu mówiła, że kiedyś była bardzo zagubiona, a teraz już nie jest. Może jednak jest? Jest. Gdy jest sama i nie ma Go przy niej, wtedy czuje się zagubiona. A wszystko zależy od muzyki, jaką sobie akurat puści. Czasem nie może nad nią zapanować, za nią nadążyć, czasem… Chciała bym jak kiedyś położyć się na łóżku z słuchawkami w uszach i nie móc się od niej oderwać. Brakuje jej tego uczucia. Tego uniesienia muzyką. Wzruszenia. Tych zamkniętych oczu, czasem pełnych łez. Dziwne nie? Teraz jest szczęśliwa, jak nigdy przedtem. Spotkała swoją bratnią duszę. Swoją drugą połówkę jak to się mówi. I to nie tylko się mówi w tym przypadku bo myśli w słowach i gestach się łamią.

Nie miała czasu na pisanie. A szkoda. Bo warto. Postara się to zmienić. Jak czasem wszystko inne ma ochotę. Może nie wszystko. Japonia. Tak. Kraj kwitnących wiśni. Chyba w poprzednim wcieleniu żyła w Japonii, bo na samą myśl już czuje, ze to właśnie jej miejsce na ziemi. Ma wiele fajnych i pięknych miejsc. Wiele zna, mniej lubi. Ale tam być chociaż na chwile to były bo spełnienie marzeń. Nie większe od tych już spełnionych odnośnie miłości. Dobrze wie, że gdyby nie to co się kiedyś wydarzyło nie była by taka jak teraz i może by się to wszystko tak nie potoczyło, nic by się nie udało. Nie jest wróżką, jeszcze nie naukowcem, ale czasem chciała by cofnąć czas i coś pozmieniać. Kogoś ominąć, nigdy nie spotkać, nie poznać, nie porozmawiać, nigdy. I gdyby tak można było uczynić i żyć bez tego wszystkiego.. to nie było by za czym tęsknić, niczego żałować.

Oderwana od rzeczywistości. Świat się zmienia. Tym razem nie tylko dla mnie, kiedy to muszę przyzwyczaić się do tęsknoty i rozmów przez telefon, czytanie książek, grania w gry, może trochę na gitarze. Ma słomiany zapał. Tak, dobrze to można ująć. Rzadko co rozpocznie wykona do końca, szybko się nudzi. Chyba, że jest coś co na Maksa ją absorbuje, ale wie, że musi – wtedy dokończy to. Musi znaleźć kolejną motywacje. Taką samą dla siebie. Może się uda. Szukając czegoś więcej? Tak. :)

[W głośnikach Disturbed – Stricken - zajebista nuta ;D]
AH! AH! AH! OW!
You walk on like a woman in suffering
Won't even bother now to tell me why
You come along, letting all of us savor the moment
Leaving me broken another time
You come on like a bloodstained hurricane
Leave me alone, let me be this time
You carry on like a holy man pushing redemption
I don't want to mention, the reason I know
That I am Stricken and can't let you go
When the heart is cold, there's no hope, and we know
That I am crippled by all that you've done
Into the abyss will I run!-
AH! AH! AH! OW!
You don't know what your power has done to me
I want to know if I'll heal inside
I can't go on with a holocaust about to happen
Seeing you laughing another time
You'll never know why your face has haunted me
My very soul has to bleed this time
Another hole in the wall of my inner defenses
Leaving me breathless, the reason I know
That I am stricken and can't let you go
When the heart is cold, there's no hope, and we know
That I am crippled by all that you've done
Into the abyss will I run!-
Into the abyss will I run!
[DAVID DRAIMAN'S GUITAR SOLO]
AHHHHHH!
You walk on like a woman in suffering
Won't even bother now to tell me why
You come along, letting all of us savor the moment
Leaving me broken another time
You come on like a bloodstained hurricane
Leave me alone, let me be this time
You carry on like a holy man pushing redemption
No One to mention, the reason I know
That I am stricken and can't let you go
When the heart is cold, there's no hope, and we know
That I am crippled by all that you've done
Into the abyss will I run!-
Into the abyss will I run!-
I can't let you go!
Yes I am stricken and can't let you go!!

Link 13.07.2008 :: 01:53
Komentuj (0)

Dziwnieją myśli.
Rdzewiejąc.
Dziwniejąc - rdzewieją.
I tak w kółko.
Zachodzą słońca i wstają.
Każdego poranka.
Gdzie słońca myśli Twoich są?
Tęskniąc walczą o każdą myśl.
Jednaką. Inną. Rożnorodniejszą.
Przegrywają.
Pęd myśli nadaje się sam.
Niczym prąd w nieokiełznanym potoku.
Tym razem to potok myśli.
Wędrujący w jednym kierunku.
Wzorzystych sukien i kwiatów na ulicach...
Święto. Wszyscy się radują.
I popiół wtedy....
I myśli....
Rdzewieją.
Dziwniejąc.
Kochają...

[W głośnikach Blue Cafe - My road]
Now I feel I'm on my road
Now I feel I can change the world
You're never die
And you're all my life
I say you're never die
In my heart you're still alive
Now I know I'm not alone
Now I know I can touch my soul
I dream of place where I could stay
I say I dream of place
Where I'll meet you once again
One day we'll die
Your love will stay
As long as mine
You are all my life
It was fine to love you
You'll be on my mind
Forever
Many times I looked in the sky
Many times I looked in your eyes
Cry baby cry
Cause time's passing by
I promise now
I will never let you down
One day we'll die
Your love will stay
As long as mine
You're all my life
It was fine to love you
You'll be on my mind
It was fine to love you
Touchin' another real me (?)
Say you need me one last time
One day we'll die
Your love will stay
As long as mine
You're all my life
It was fine to love you
You'll be on my mind
Forever
Now I feel I am on my road
Now I feel I can change the world
You're never die
And you're all my life
I say you're never die
In my heart your still alive...

Link 05.07.2008 :: 00:54
Komentuj (1)

Co z tym życiem pytam się?
Tak samo jak co z tą polską, w której aż tyle się dzieje, a jakby nie działo się nic.
A jednak coś się dzieje, działo i dziać się zaczyna.
Zaczynamy patrzeć na ten świat inaczej. Z wiekiem.
Tylko czemu zawsze to musi przychodzić z wiekiem, albo ze złymi doświadczeniami?
Pewnie nie zawsze, ale jednak, przychodzi i co wtedy?
Zastanawiamy się nad tym wszystkim, co było, co będzie, jak jest, jak mogło by być, gdyby coś tam, ktoś tam, gdzieś tam a tak naprawdę do gówna nam to potrzebne, bo przecież ważne jest ot co jest tu i teraz.
I ja bardzo się cieszę z faktu, że nauczyłam się tego, że nauczyłeś mnie tego, że właśnie to co tu i teraz jest ważne a nie to co kiedyś i to co ktoś, gdzieś, przedtem… I że ja Ciętego samego nauczyłam i że uczymy się nawzajem. Bo przecież po to jesteśmy. MY. Nie ja i Ty ale My.
Niech będzie chwała za ten czas.
Co z tym życiem?
Dobrze z życiem.

Ben Harper - In Your Eyes

Link 30.05.2008 :: 00:48
Komentuj (2)

Kombajn_do_zbierania_kur_po_wioskach - Warszawa
Znowu wydaje mi się, że
Jestem Batmanem, mam ogonek
Moi koledzy też tak chcą
Chodzą nocami po dachach i drzewach
Niedźwiedzie w Warszawie poszły spać
Wszystko ode mnie
Szklanki i widelce
Galerię Centrum okradli znów
Która to jest godzina
Że wy się jeszcze całujecie
A tak naprawdę to nienawidzę
Tego podwórka, ani tego okna
Moje myśli zabrał ktoś
Nie mam siły biec za Tobą...
Niedźwiedzie w Warszawie poszły spać
Zamykam ostatnie okno
I nic nam nie może się stać.....
Niedźwiedzie w Warszawie poszły spać...

Wysrałam swoje wszystkie zdolności.
Już nie umiem srać po kątach i na wyrost biegać po chmurach.
Już nie umiem skakać by sobie coś zrobić.
Patrzeć jak bym chciała.
Już nie umiem.
Bo wysrałam swoje wszystkie zdolności.
Aniołku, powiedz mi dlaczego tak zaczytujesz się w tej księdze?
Czy nie powinieneś obżerać się kiełbasą i mieć ludzi w dupie?
Aloesowy balsam numer 1 w Polsce.
Mieszkam w Polsce.
Kolejne centrum, okradli znów.
Ty tak pięknie pachniesz, kiedy przechodzisz pod oknem...
Jedziemy dalej....


Link 25.04.2008 :: 19:19
Komentuj (2)

Zobaczysz, że się uda, że ten krzyk za oknem to tylko krzyk wolności, nie-zapomnianych i nie-rozczarowanych, nie-spełnionych snów.
Bo kiedyś te sny same się spełnią i marzenia.
Zobaczysz, że się uda, że ta zupa, którą pijesz, wcale Cię nie-poparzy, nie-oziębi także i nie-ogrzeje.
Bo kiedyś ta zupa sama się wyleje na podłogę.
Zobaczysz, że się uda, że ołówek, którzy dzierżysz w dłoni sam się będzie temperował, nie-zaprzeczalnie, nie-okiełznanie, nie-spostrzeżenie.
Bo kiedyś ołówki będą chciały rozmawiać tylko z kartkami.
Zobaczysz, że się uda, że kiedyś zrozumiesz dlaczego to tak wszystko sie stało. Nie-oczekiwanie, nie-spodziewanie, nie-nieszczęśliwie.
Bo kiedyś uczucia się z Ciebie wyleją.
Zobaczysz, że kiedyś się uda, że muzyka, która wszędzie wokół, że nie-za-głośno, nie-za-zimno, nie-za-cicho, nie-za-gorąco, nie-w-sam-raz, nie-nie-tak.
Bo kiedyś sam będziesz wybierał dla siebie muzykę.
I dla Nas.
Zobaczysz, że się uda.
Uwierz.
Uwierz w wartość wierszy.
W ich moc.
I wiarę.
Uwierz w Moją Wiarę.

Szablon wykonany przez Tomoe dla bloguj.za.pl
Art from Xenogears -> Elyahm van Hounten